wtorek, 6 sierpnia 2013

Woodstock 2013

Jedyne słowo obecnie nasuwające się na myśl to: gorąco...

Cześć ponownie!

W moim pokoju jest teraz 30°...  przyzwyczaiłem się do tego klimatu. Mój wiatrak ratuje mi życie. :)
Przez ostatnie dwa tygodnie znów przeżyłem wiele. Muzycznie znów się odrodziłem, głównie za sprawą warsztatów gitarowych w Krzyżowej. Słowa Restka zawsze podnoszą mnie na duchu.
Na zdjęcia niestety nie miałem czasu, więc nic się tu nie pojawi z tego wydarzenia, ale będą z kolejnego. :)
Po jednych warsztatach przyszedł czas na drugie (Woodstock), które poprowadziłem już osobiście. Wyszły dużo lepiej niż zeszłoroczne, a przepisem na to jest nieprzygotowanie się i spontaniczność. ;)
Festiwal trzymał równie świetną atmosferę jak co roku, chociaż na więcej niż 3 koncerty się nie załapałem, bym się spalił... Kaiser Chiefs zapowiadało się nieźle, ale w połowie kręgosłup mi nie wytrzymał, granie na gitarze na zdrowie dobrze nie wpływa. :/ 
Pierwszy dzień - '...ciekawe czy trafię na JJay'a.' W tamtym roku mi się nie udało, a teraz proszę. Parę słów zamieniliśmy, 'słit focia' - challenge completed! :)
Większość czasu się gotowałem i nie mogłem wyjść na słońce. Tylko siedzenie przy gastro, Enej, namiot niedaleko.


Wena twórcza się waha. Powoli wraca, czasem znika. Oby udało się stworzyć coś nowego. Zbieram się do nagrania czegoś na YouTube. Może by tego live'a zrobić w końcu? Przez maturę myśli o tym się zatarły.
a w życiu wiele decyzji i trudnych wyborów.

Trzymajcie się i pozdrawiam! 









3 komentarze:

  1. Ty narzekasz na 30 stopni w pokoju, a w ZG, w pokoju mam 31 stopni i bez wiatraka zdechnąć idzie. Hehe Kuba szczęściarz, bo paradoksalnie w Egipcie pewnie miał chłodniej niż tu..:. Jeszcze nigdy tylu slow nie powiedziales czy napisales, gratuluje i polecam pograc od czasu do czasu w kosza, to rosciagnie i wyprostuje ci kregoslup, a to ważne, po kilku godzinach garba zawodowego:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń